80-ta Rocznica walk o Kołobrzeg i drugich zaślubin Polski z Morzem

W dniach 15.03-19.03.2025 roku, żołnierze rezerwiści i weterani 18 kołobrzeskiego batalionu powietrznodesantowego z Bielska–Białej, spadkobiercy 18 kołobrzeskiego pułku piechoty 6 Pomorskiej Dywizji Piechoty 1 Armii Wojska Polskiego, z inicjatywy oficera WPD Rajmunda PRUSA. Zorganizowali wyjazd grupy spadochroniarzy, z okazji uroczystości obchodów 80-tej rocznicy walk o Nadarzyce – na Wale Pomorskim i Kołobrzegu. Za miejsce zakwaterowania obrali byłą bazę wojskową, Borne Sulinowo – rozpoczynając zwiedzaniem miasta oraz poniemieckich i poradzieckich obiektów fortyfikacyjnych i poligonu wojskowego.

Następnie udali się na tereny umocnień Wału Pomorskiego. Wszystkie drogi i linie kolejowe przechodzące przez fortyfikacje Wału Pomorskiego były zabezpieczane ruchomymi zaporami przeciwpancernymi. Najpopularniejszą zaporą był betonowy blok w koronie drogi. W sytuacji zagrożenia zdejmowano betonowe zaślepki, pod którymi znajdowały się otwory. Wkładano w nie stalowe dwuteowniki pod kątem 60o. Innym rozwiązaniem były stalowe szlabany otwierane poziomo, w środku ramienia była stalowa lina.W 1936 roku zrezygnowano z tak drogich rozwiązań na rzecz tańszych w wykonaniu zapór
z drewnianych pali, umieszczanych w trzech rzędach, nazywanych „zębami hipopotama”.
W przypadku dróg, zabezpieczeniem były stalowe kozły. Tam gdzie było to możliwe, wykorzystywano naturalne przeszkody – rzeki, jeziora, wzgórza i uskoki. Na Wale Pomorskim nie budowano bardzo drogich betonowych zapór zwanych „zębami smoka”. W 1944 roku, na tyłach fortyfikacji wykopano ciągły rów przeciwczołgowy. Było to podyktowane doświadczeniami z frontu wschodniego, gdzie dochodziło do sytuacji, w której radzieckie czołgi przebijały się przez niemieckie pozycje, a następnie nie czekając na oddziały piechoty parły naprzód uniemożliwiając zorganizowany odwrót i obsadzenia kolejnej pozycji.
W pobliżu rowu były oddziały niszczycieli czołgów, wyposażone w panzerfausty lub panzerschrecki, które miały uniemożliwić sforsowanie rowu przez pojazdy przeciwnika. Na przełomie 1944/1945 roku saperzy zaminowali podejścia do miasta, drogi, wiadukty
i podejścia do fortyfikacji.

16 marca spadochroniarze, odwiedzili plutonowego Wacława MILCZEWSKIEGO
w Bornem Sulinowo, który niezmiennie mieszka przy ul. Kolejowej, wraz z córką Ireną GEMBA i zięciem Krzysztofem GEMBA oraz z wnuczką Agnieszką. Wacław MILCZEWSKI urodził się 4 sierpnia 1925, podczas działań wojennych był żołnierzem 1 Armii Wojska Polskiego,  w jego szeregach przeszedł Szlak Bojowy od Warszawy poprzez Nadarzyce /na Wale Pomorskim/, Kołobrzeg aż do Berlina.Walczył o wolność Ojczyzny z hitlerowskim okupantem, w szeregach 23 pułku artylerii lekkiej 6 Dywizji Piechoty. Po wojnie zdemobilizowany osiedlił się na Pomorzu Zachodnim – i do dzisiaj mieszka w Bornem Sulinowo. W imieniu byłych żołnierzy 18 kołobrzeskiego batalionu powietrznodesantowego
z Bielska Białej / 6 Pomorskiej Dywizji Powietrzno – Desantowej,otrzymał dyplom uznania
z rąk Rajmunda PRUSA, dedykowany dla plutonowego Wacławowa MILCZEWSKIEGO.
A w imieniu rezerwistów i weteranów 6 Pomorskiej Dywizji Powietrzno–Desantowej
w Krakowie, przedstawiciele Związku Polskich Spadochroniarzy II Oddział Kraków, pod przewodnictwem Kolegi Kazimierza DYMANUSA, w składzie: Aleksander JABŁOŃSKI, Tomasz PYTLIK, Justyna JABŁOŃSKA,wręczyli szacownemu żołnierzowi, weteranowi Wacławowi MILCZEWSKIEMU, medal pamiątkowy dedykowany przez spadochroniarzy „SEMPER FIDELIS” /Zawsze Wierny/ i odczytali treść dyplomu przygotowanego przez Prezesa II Oddziału ZPS
w Krakowie Piotra DRUMLAKA, z podziękowaniami i wyrazami uznania, szacunku za Jego bohaterstwo jako Żołnierza Polskiego.

Następnie uczestnicy wyprawy, udali się na tereny Grupy Warownej „Góra Śmiadowska” – tworzy ją 6-śćPanzerwerków połączonych korytarzami pod ziemią o długości 290 metrów. Nazwy Panzerwerki nadano obiektom w 1939 roku – Grupa Warowna była przystosowana do obrony okrężnej a mimo to w 1944 roku na szczycie Góry Śmiadowskiej wykonano 2 Tobruki w celu uszczelnienia obrony.Podczas zwiedzania Bunkrów Wału Pomorskiego – linii niemieckich fortyfikacji granicznych – Pozycji Pomorskiej (Pommernstellung) nazywanych Wałem Pomorskim, zobaczyli dobrze zachowane fragmenty instalacji elektrycznej i odnaleziony podczas odgruzowania obiektu, unikalny grzejnik olejowy firmy Siemens. Udali się na Cmentarz Wojskowy położony głęboko w lesie przed wsią Krągi – spoczywają tu prochy poległych w czasie kampanii wrześniowej, żołnierzy polskich
i radzieckich, którzy zginęli w 1945 roku podczas walk o Wał Pomorski.

Następnego dnia spadochroniarze, udali się do Nadarzyc, gdzie 1 Armia Wojska Polskiego toczyła ciężkie walki o przełamanie Wału Pomorskiego, które zakończyły się zdobyciem Nadarzyc,w dniu 06.02.1945 roku. Po zapaleniu znicza pamięci, przez delegację „czerwonych beretów”, pod obeliskiem upamiętniającym walki przeszliśmy w rejon, gdzie w latach 1939 – 1945 znajdował się Oflag II Gross Born oraz Stalag 302 Rederitz. W obozie więziono między innymi Leona Kruczkowskiego, autora dramatu „Pierwszy dzień wolności”. Obóz złożony był z dwóch części: obóz górny zwany przez jeńców na „Psiej Górce” i obozu dolnego. Obóz górny składał się z drewnianych baraków wzniesionych przed wojną dla niemieckiej Służby Pracy. W 1939 roku przekształcony został na obóz jeniecki – górny zajmował powierzchnię około 18 hektarów, na którym przebywało około 8 tysięcy jeńców.
W tracie wojny wybudowano większy obóz dolny o powierzchni 26 hektarów. W sumie powstał olbrzymi kompleks jeniecki, przez który przeszło w okresie wojny kilkadziesiąt jeńców wielu narodowości. Przebywali w nim żołnierze z kampanii wrześniowej i cywile
z Pomorza Zachodniego, następnie oficerowie i żołnierze francuscy, jeńcy radzieccy a w maju 1942 przeniesiono tu polskich oficerów z Oflagu II B Arnswalde (Choszczno). W roku 1944 do obozu przywieziono polskich oficerów przetrzymywanych do tej pory w Oflagu E
w Neubrandenburgu – w późniejszym czasie powstańców z Warszawy.W styczniu 1945 roku hitlerowcy ewakuowali jeńców na zachód do Sandbostel.

18 marca spadochroniarze udali się w kierunku Kołobrzegu, po drodze zatrzymali się
w Podborsku, gdzie znajdował się tajny skład głowic jądrowych. Tego kompleksu nie było na żadnych mapach a o jego istnieniu wiedziało 12 osób w Polsce. 25 lutego 1967 roku
w Moskwie podpisano „Porozumienie między Rządem PRL a rządem ZSRR o środkach podjętych w zakresie podwyższenia gotowości bojowej wojsk”. Obiekt 3001 w Podborsku miał za zadanie zapewnić atomowe wsparcie dla polskiej armii w okresie zimnej wojny.

Zbudowano trzy obiekty specjalne, każdy z obiektów posiadał po dwa składy specjalne.
W każdym schronie znajduje się hala załadunkowa, która jest połączona z czterema magazynami amunicji jądrowej. Każde pomieszczenie mogło pomieścić około 20 głowic
i bomb jądrowych, w obiekcie 3001 mogło być przechowywanych 160 głowic jądrowych.
Po zakończeniu zwiedzania magazynów imperium zła, spadochroniarze udali się do Kołobrzegu pod pomnik Sanitariuszki, który jest wyrazem hołdu dla kobiet, walczących
w szeregach Wojska Polskiego o wolność Ojczyzny w czasie II wojny światowej
z hitlerowskim okupantem.Sanitariuszka, szeregowa Ewelina NOWAK,pseudonim „Linka”
z 14 Pułku Piechoty 6 Dywizji Piechoty / 1 Armii Wojska Polskiego – urodzona 30 lipca 1925 roku na Kresach Wschodnich we wsi Mirosławka na Wołyniu. Brała udział w ofensywie styczniowej 1945 roku, w walkach o Warszawę, przełamanie Wału Pomorskiego pod Nadarzycami, Iłowcem i Wierzchowcem.Zginęła 13.03.1945 roku  w Kołobrzegu u zbiegu ulic Trzebiatowskiej i Artyleryjskiej ściągając z pola walki rannego żołnierza – postrzelona przez niemieckiego snajpera. Wyróżniała się spokojem, determinacją i odwagą.

            Następnie uczestnicy wyprawy przemieścili się na Cmentarz Wojenny, gdzie przy Pomniku Chwały, wzięli udział w uroczystościach 80-tej rocznicy Walk o Kołobrzeg a także powtórnych zaślubin Polski z Morzem, z udziałem kombatantów, parlamentarzystów, przedstawicieli władz rządowych i samorządowych – miasta Kołobrzeg i powiatu, żołnierzy WP, służb mundurowych, harcerzy oraz mieszkańców.Z kilkunastu żyjących uczestników krwawych walk o Kołobrzeg, na uroczystości rocznicowe przybyło trzech: por. Józef KWIATKOWSKI (98 lat), por. Edward RÓG (97 lat) i por. Józef NOWAK (94 lata).Podczas uroczystości głos zabrali: Stanisław WZIĄTEK Wiceminister Obrony Narodowej, Anna MIESZKOWSKA Prezydent Miasta Kołobrzeg i Michał SYSKA Zastępca Szefa Urzędu do  Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, który w swoim wystąpieniu, przypomniał, że na szlaku od Lenino do Berlina zginęło ponad 66 tysięcy żołnierzy 1 Armii Wojska Polskiego
i podkreślił znaczącą rolę kobiet, walczących w szeregach WP. Uroczystość zakończyła się złożeniem wieńców, wiązanek kwiatów i zapaleniem zniczy pamięci.Wieńce pod pomnikiem złożyły delegacje: w imieniu Związku Żołnierzy Wojska Polskiego z Bielska Białej, Koledzy:  Rajmund PRUS, Tadeusz MROWIEC i Aleksander JABŁOŃSKI, w imieniu żołnierzy kompanii łączności 16 batalionu powietrznodesantowego/6PDPD z Krakowa Leszek KAMUSIŃSKI
i Julian GÓRA.Znicze pamięci z opisem spadochroniarzy, zapalili: Justyna JABŁOŃSKA, Zofia MALINOWSKA, Tomasz PYTLIK, Jacek MIERZWA i Tadeusz MROWIEC.

Poczty sztandarowe:

Związku Żołnierzy Wojska Polskiego z Bielska Białej w składzie Ryszard STRZELEC, Jan OLSZEWSKI, Piotr RYŁKO.Stowarzyszenia Kombatantów Misji Pokojowych ONZ Koła nr 23
z Bielska Białej w składzie Jerzy LUDWIN, Robert BARTOSZEWSKI.XIX-go Oddziału Związku Polskich Spadochroniarzy w Bielsku Białej w składzie: Czesław MALINOWSKI, Ryszard STRZELEC, Tadeusz KREJNER,poczty sztandarowe oddały hołd walczącym żołnierzom, pochylając sztandary nad grobami poległych i przed Pomnikiem Chwały.

W dniu 19 marca delegacja II Oddziału ZPS w Krakowie, zapaliła znicz przed pomnikiem upamiętniającym polskich i radzieckich spadochroniarzy prowadzących działalność wywiadowczą w Puszczy Noteckiej w 1944 roku. Grupy skoczków spadochronowych miały za zadanie m.in. zbierać informacje o ruchach wojsk niemieckich i za pomocą radiostacji przekazywać meldunki sytuacyjne dowództwu.Pomnik znajduje się pod Sokołowem
w gminie Lubasz na terenie Leśnictwa Annogóra – usytuowany w miejscu zrzutu jednej
z grup spadochronowych.

           „Przyszliśmy, morze, po ciężkim i krwawym trudzie. Widzimy, że nie poszedł na marne nasz trud. Przysięgamy, że cię nigdy nie opuścimy. Rzucając pierścień w twe fale, biorę z tobą ślub, ponieważ tyś było i będziesz zawsze nasze”.

        Te słowa, późnym popołudniem 18 marca 1945 roku. wypowiedział stojąc na murze wschodniego pirsu kołobrzeskiego portu, 43-letni artylerzysta ze Stryjówki  pod Tarnopolem, kpr. Franciszek NIEWIDZIAIŁO. Chwilę później w morskie fale poszybowała jego obrączka.
W ten sposób, nawiązując do pradawnej tradycji morskiej, Wojsko Polskie zaślubiało Bałtyk.

        Ten dzień, niechaj będzie zapamiętany i corocznie przypominany, na zawsze, przez wszystkich zamieszkujących Naszą Ojczyznę. A moc tych symbolicznych słów, wypowiedzianych na pirsie Kołobrzeskiego portu, niechaj niesie ze sobą odpowiedzialność, nie tylko za samych siebie, ale przede wszystkim za Nasz wspólny dom, jakim jest Ojczyzna.

AUDACES FORTUNA IUVAT… TIMIDOSQUE REPELLIT

SEMPER FIDELIS