Pożegnanie Andrzeja Romańskiego

Śp. Andrzej ROMAŃSKI 23.08.1942-22.04.2025 (83)                                                                                      Żołnierz, spadochroniarz Andrzej ROMAŃSKI.

           W dniu 25.04.2025 roku na Cmentarzu Podgórskim w Krakowie, w gronie Najbliższej Rodziny, Znajomych, Przyjaciół z grupy fanów klubu „WISŁA” Kraków, Kolegów Spadochroniarzy ze Związku Polskich Spadochroniarzy II Oddział Kraków oraz Harcerzy z NZH „Czerwony Mak” im. Bohaterów Monte Cassino ze Skawiny – phm. Jakub ZWIJACZ, hm. Kazimierz DYMANUS, hm. Marek BIEŻANOWSKI, ww. uczestniczyli w pożegnaniu Andrzeja ROMAŃSKIEGO. Poczet sztandarowy ze ZPS II Oddział Kraków, w składzie: Dowódca pocztu Kolega Stanisław KARLIKOWSKI, Sztandarowy Kolega Marek FIGURSKI, Asysta Kolega Jerzy TROJANOWSKI. Znicze pamięci, w imieniu Spadochroniarzy i Harcerzy zapalali Prezes ZPS II Oddział Kraków Piotr DRUMLAK, phm. Jakub ZWIJACZ, hm. Marek BIEŻANOWSKI. 

           Andrzej był Członkiem Rady Seniorów TS „WISŁA” Kraków, kolekcjonerem pamiątek sportowych, harcerskich, spadochronowych, wielkim Przyjacielem skawińskich harcerzy „CZERWONY MAK”. Andrzej był krewnym kpt. Tomasza ROMAŃSKIEGO – odznaczonego orderem Virtuti Militari za udział w bitwie o Monte Cassino. Jego wuj Karol ROMAŃSKI, był piłkarzem „WISŁY” Kraków w latach 1907-1914.

          Andrzej, będziemy Ciebie pamiętać jak żyłeś, wspominać jaki byłeś między Nami, a o Tobie, nie można napisać zbyt dużo, ale na pewno można napisać zbyt mało, więc tylko kilka wersetów w podziękowaniu, że byłeś wśród Nas. Andrzej, odszedłeś nagle… „Nie trzeba słów, kiedy czarny anioł zamyka usta tym, którzy byli bliscy, kiedy podcina skrzydła tym, którzy powinni latać, kiedy zabiera oddech tym, którzy powinni żyć. Pozostaje głucho milczeć, wypatrując białych aniołów nadziei”. Ale tak trudno wypatrywać białych aniołów nadziei, kiedy nagle odchodzi ktoś bliski, kto powinien jeszcze żyć…

R.I.P

https://youtu.be/tvC0aufvu7E

https://youtu.be/5rgUOVm3tZM

https://youtu.be/KYlHiACHGiU

https://youtu.be/cdJHRkVU1P0

https://youtu.be/d0ddzLilup4

https://youtu.be/XGztkV5-OLM

Są pożegnania, na które nigdy nie będziemy gotowi. Są słowa, które zawsze wywoływać będą morze łez. I są takie osoby na myśl, o których zawsze zasypie nas lawina wspomnień.

„Oto widzę Ojca swego, Matkę swoją, Siostry i Braci swoich…                                                                           Oto widzę długi rząd Tych Spadochroniarzy co byli przede mną                                                                   Oto ich zew, bym zajął miejsce wśród nich                                                                                         Miejsce, gdzie na niebieskich spadochronach                                                                                   spadochroniarze przegrupowują się i żyją wiecznie…”

 SEMPER FIDELIS

Piotr DRUMLAK, Kazimierz DYMANUS

oplus_0
oplus_0