Dziękujemy za asystę wojskową.
Żołnierz / spadochroniarz / oficer – ppłk w st. spocz. Roman SKWAREK (lat 77)
W dniu 10.09.2024 roku o godz. 12.20 w gronie Rodziny, Najbliższych, Sąsiadów, Kolegów Przeciwlotników 6PDPD, Koledzy z Czerwonych Beretów wedle starej zasady spadochroniarzy, w asyście pocztu sztandarowego Związku Polskich Spadochroniarzy II Oddział Kraków w składzie: Dowódca pocztu Kolega Marek PIETRUSZKA, Sztandarowy Mirosław STEBNICKI , Asysta Kolega Stanisław KARLIKOWSKI. W pełnej Przyjacielskiej i Koleżeńskiej atmosferze, na Cmentarzu Grębałowskim w Krakowie – pożegnaliśmy Naszego Kolegę, Spadochroniarza Romana SKWARKA. Mowę pożegnalną w imieniu spadochroniarzy wygłosił Kolega Jerzy WIAK – dziękujemy Jerzy.
Roman, będziemy Ciebie pamiętać jak żyłeś, wspominać jaki byłeś między Nami, a o Tobie, nie można napisać zbyt dużo, ale na pewno można napisać zbyt mało, więc tylko kilka wersetów w podziękowaniu, że byłeś wśród Nas.
Cześć jego pamięci.
Roman , odszedłeś nagle… „Nie trzeba słów, kiedy czarny anioł zamyka usta tym, którzy byli bliscy, kiedy podcina skrzydła tym, którzy powinni latać, kiedy zabiera oddech tym, którzy powinni żyć. Pozostaje głucho milczeć, wypatrując białych aniołów nadziei”. Ale tak trudno wypatrywać białych aniołów nadziei, kiedy nagle odchodzi ktoś bliski, kto powinien jeszcze żyć…
Są pożegnania, na które nigdy nie będziemy gotowi. Są słowa, które zawsze wywoływać będą morze łez. I są takie osoby na myśl, o których zawsze zasypie nas lawina wspomnień.
R.I.P
Semper Fidelis
NON OMNIS MORIAR
„Oto widzę Ojca swego, Matkę swoją, Siostry i Braci swoich…
Oto widzę długi rząd Tych Spadochroniarzy, co byli przede mną
Oto ich zew, bym zajął miejsce wśród nich
Miejsce, gdzie na niebieskich spadochronach
Spadochroniarze przegrupowują się i żyją wiecznie…”









